
Pan mnie zawołał na drogę swojąMODLITWA W POWOŁANIU
i po imieniu mnie wezwał z nicości
Abym oddała Mu wolę swoją,
a ja uciekam od Jego miłości
Przychodzę do Ciebie wśród ciszy nocy
Mój Ojcze Jerzy w rozterce swej
Abyś wyprosił u Pana mocy
Mężne wytrwanie na drodze tej.
Przychodzę i proszę, byś mnie pokrzepił
Przykładem życia twardym jak stal
Abyś skierował na Boże ścieżki
Me ludzkie kroki biegnące w dal.
Wstyd mnie ogarnia w rozmowie z Tobą
kiedy odsłaniasz swoje pragnienia
A ja - się bojąc konkretów życia
uciekam w moje barwne marzenia.
Dla Bożej chwały oddałeś wszystko,
a ja o drobiazgi wielkie łzy leję
Widząc jak wielka dzieli nas przepaść
Jak winne dziecko przed Tobą stoję.