

TROSKA BISKUPA JERZEGO MATULEWICZA
O DUCHA APOSTOLSKIEGO KAPŁANÓW
Rok kapłański mobilizuje nas nie tylko do modlitwy za kapłanów, ale do
lepszego poznania autentycznych kapłanów. Cieszymy się podpisaniem przez Papieża Benedykta
XVI dekretu o heroiczności cnót Sługi Bożego Ojca Świętego Jana Pawła II i dekretu o męczeństwie
Sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki, kapelana Solidarności, a nadto wyznaczenie dnia jego beatyfikacji.
Są to wzorce kapłanów zwyciężających zło dobrem w naszych czasach. Trzeba zauważyć, że nie są to
jedyni i pierwsi kapłani zwyciężający zło dobrem. Więcej - zaczerpnęli oni z bogatego skarbca
świętości Kościoła w nieodległej od nich przeszłości. Wyprzedził ich w czasie historycznym Biskup,
który w swoim zawołaniu biskupim na herbie umieścił słowa: "zło dobrem zwyciężać" i wytrwale ten
program realizował na stolicy biskupiej w Wilnie. Mamy tu na uwadze błogosławionego Jerzego Matulewicza:
jego wizję kapłaństwa; biskupią odpowiedzialność i troskę o seminarium.
Chcąc poznać ideał kapłaństwa, sięgniemy do mało znanych tekstów notatek Błogosławionego Jerzego Matulewicza,
zebranych w polskojęzyczny manuskrypt. Znajdujemy tam trzy tytuły poświęcone zdecydowanie kapłaństwu.
Ale szczególniej wymowny będzie dla nas Dziennik biskupi tegoż autora, po raz pierwszy opublikowany
w minionym roku w niedużym nakładzie, stąd mało dostępny.
OBJĘCI PLANEM BOŻEGO MIŁOSIERDZIA
("W Służbie Miłosierdzia" marzec 2008)
W 2005 roku, będąc w Mariampolu,
modliłem się w Kościele Księży Marianów u grobu błogosławionego
arcybiskupa Jerzego Matulewicza. Myślałem o brzemiennej w konsekwencje jego decyzji,
w wyniku której ksiądz Michał Sopoćko powrócił z Warszawy do Wilna. W perspektywie bliskiej
już beatyfikacji księdza Sopoćki, trudno uniknąć powrotu pytań, jakie narzucały mi się w Mariampolu:
jak potoczyłoby się jego życie, gdyby pozostał w Warszawie? Czy siostra Faustyna spotkałaby na swej
drodze spowiednika, o jakiego błagała ze łzami Boga? Jakie byłyby losy zleconego jej przez Boga
charyzmatycznego posłannictwa?
Jakkolwiek odpowiedź na te pytania byłaby trudna, nie da się wykluczyć sensu ani potrzeby ich
stawiania. Dotyczą bowiem tajemnicy Bożych planów, której sama próba zgłębiania uobecnia nam
Bożą prawdę i łaskę, wprowadza w krąg ich zbawczego działania. Bóg realizuje swoje miłosierne
zamysły przez ludzi. Kapłańskie posłuszeństwo woli swego biskupa sprawiło, że w życiu księdza
Sopoćki zamknął się jeden etap, ale jedynie po to - jak dziś dobrze wiemy - ażeby otworzyć się
na drugi, zaprogramowany przez Miłosierdzie Boże.
POKORNE MĘSTWO BŁ. JERZEGO MATULEWICZA
Dobrzyniewo, 24 styczeń 2010
Parafia Zwiastowania NMP w Dobrzyniewie Kościelnym uczciła bł. Jerzego Matulewicza
w niedzielę 24 stycznia. Kościół w Dobrzyniewie, podobnie jak wiele innych w naszej
archidiecezji są niejako relikwią tegoż Błogosławionego. A oto próba przybliżenia
Parafianom Jego pokornej, a zarazem pełnej męstwa, troski o chwałę Bożą i zbawienie ludzi.
Po zakończonych Mszach św. ich uczestnicy podchodzili do ucałowania relikwii.
Pan Jezus w mocy Ducha Świętego przyszedł do ludzi ubogich, zniewolonych i zaślepionych,
aby wyzwolić w nich poczucie godności dzieci Bożych i wspomóc w czynieniu swego życia
przebywaniem w jedności z Nim. Dziś przychodzi do nas w swoim Słowie i w Eucharystii.
Słowem poucza w sposób wyzwalający prawidłowy osąd sumienia. Jeśli sumienie coś nam pod
wpływem Słowa Bożego zarzuca, Jezus Miłosierny czeka na nas w sakramencie Pokuty i chce
na co dzień umacniać naszą jedność ze Sobą w Eucharystii, a przynajmniej w niedzielę.
BŁ. JERZY MATULEWICZ
- PASTERZ MIŁOSIERNY W PRAKTYCE
Zbliża się kolejne wspomnienie liturgiczne Bł. Jerzego Matulewicza dnia 27 stycznia. W roku kapłańskim słuszną jest sprawą przyjrzeć się, mu jako kapłanowi bardzo trudnych czasów z przed 90-u laty, niezwykle zatroskanemu o zdrową formację kapłańską. Może będzie to nam, współczesnym chrześcijanom sposobność do duchowego odrodzenia moralnego ku wyższej doskonałości ewangelicznej w naszych relacjach wzajemnych tak w swojej Ojczyźnie, jak też z ludźmi innych narodowości.
MIŁOSIERDZIE - MOCĄ POKOJU
W święto Ofiarowania Pańskiego Kościół koncentruje się na życiu konsekrowanym, oddanym Bogu.
Pierwszą konsekracją jest Chrzest Święty. Włączeni jego mocą w życie Chrystusa rozwijamy się
w poznawaniu Go i dorastamy do świadomej wiary oraz wynikających z niej,
osobiście przemyślanych decyzji.
MIŁOSIERNY DLA ZŁYCH,
UCIECZKA DLA DOBRYCH
Mija 92 lata, jak 18 stycznia 1918 roku patriarcha antiocheński
Władysław Zalewski, w odpowiedzi na prośbę papieża Benedykta XV o radę,
zaproponował na ordynariusza do Wilna ks. Jana Uszyłę i ks. Jerzego Matulewicza.
Zaznaczył wówczas, że wprawdzie ks. J. Matulewicz nie jest mu znany osobiście,
jednak powołał się na propozycję bpa Zygmunta Łozińskiego,
by go posłać na sufragana do Kowna, a także wspomniał, że bp Edward Ropp,
były ordynariusz wileński, którego usunęły z Wilna władze carskie, polecał
go do Wilna już w 1914 roku, a w roku 1916 tę kandydaturę dopuszczał ks.
Kazimierz Skirmunt. Proces informacyjny o kandydatach wyłonił ks. Jerzego,
Generała Marianów, na to stanowisko. Był to trudny moment w Jego życiu,
który przekreślał całkowicie własne plany zaangażowania w odnowę Zgromadzenia
i uderzał w nadzieje pomocy Kościołowi na Litwie w rozwijaniu rodzimego
życia konsekrowanego, dla odrodzenia wiary narodu ojczystego.
ZAUFAŁ NIEPOKALANEJ
Historyczne za i przeciw kandydatury
ks. Jerzego Matulewicza na biskupa wileńskiego
Od stycznia do sierpnia 1918 roku trwały wymiany zdań w sprawie kandydatury ks.
prałata Jerzego Matulewicza na stolicę biskupią w Wilnie. Stolica Apostolska
wyrabiała zdanie o kandydacie w świetle opinii, jakie do niej docierały z różnych
znaczących kręgów, odpowiedzialnie patrzących na losy Kościoła w tej części Europy.
BŁOGOSŁAWIONY JERZY MATULEWICZ - CZCICIEL NIEPOKALANEJ
Dziedzictwo wiary Kościoła
Jerzy Bolesław Matulewicz
pochodzi z katolickiej rodziny litewskiej. Znamienną cechą wierzących katolików litewskich
jest bardzo czuła miłość względem Niepokalanej Matki Chrystusa. Wyraża się ona w tradycyjnych
praktykach, ale przesiąkniętych bardzo wewnętrzną czcią dla Boskich darów danych ludziom.
Co z tych przejawów wiary znajdziemy u bł. Jerzego Matulewicza?
Sąsiedzi wspominają dorastającego Jurka, jako chłopca pracującego przy orce w polu z różańcem
w ręku u rękojeści pługa. Serce matki mocno związało chłopca z Niepokalanym Sercem Maryi.
Urodzony w wiosce Lugine, należącej do parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi
Panny w Mariampolu miał to szczęście, czerpać ze skarbca duchowego Zakonu Marianów.
s. Janina Samolewicz
Błogosławiony Jerzy Matulewicz był i czuł się Litwinem, ale nade wszystko chrześcijaninem, wiernym synem
Kościoła Katolickiego. Od dzieciństwa pragnął wolności Litwy, jako kapłan dążył do wzrostu duchowego i
dobrobytu narodu litewskiego, jako zakonnik rozumiał potrzebę rozwoju rodzimego życia zakonnego,
a będąc biskupem wileńskim, chciał się przysłużyć dobrze wszystkim w swojej diecezji i w diecezjach
sąsiadujących.
Literatura: BŁ. JERZY MATULEWICZ
pierwszy ordynariusz wileński w niepodległej Polsce
Rozumiał, że dobro wyświadczone innym narodom sprzyja dobru własnego narodu.
Nie akceptował jednak zakłamania. Był znawcą problematyki teologiczno-dogmatycznej prawosławia.
Z pierwszą wiadomością od Ks. Michalkiewicza w marcu 1918 roku o przedstawianiu go jako kandydata
na biskupa do Wilna, całkowicie usunął się do rodzimego Mariampola. Bronił się przed tą ewentualnością
w Warszawie u wizytatora apostolskiego i w Monachium u nuncjusza. Mianowany na stolicę biskupią w Wilnie
wbrew Jego woli, przyjął decyzję Papieża w duchu posłuszeństwa, gdy została mu ona przedstawiona jako ostateczna.
Podjął decyzję o swojej konsekracji w katedrze kowieńskiej w dniu 1 grudnia 1918 roku i przyjął sakrę
biskupią z ręki biskupa Karewicza. W ten sposób jeszcze raz podkreślił swoją jedność z narodem litewskim,
a w ingresie do katedry wileńskiej 8 grudnia dał wyraz swojej woli służby wszystkim bez różnicy mieszkańcom
tej wielkiej diecezji.
W całym swoim życiu był zdany duchowo na Bożą Opatrzność. Przyszedł na świat w narodzie, do którego
chrześcijaństwo dotarło z dwu stron: ze Wschodu - prawosławne, a z Zachodu - katolickie. Studia w Kielcach
i Warszawie, a potem w Petersburgu i Fryburgu, dawały Mu szansę obcowania z teologią katolicką i prawosławną
nie tylko w nauce, ale także w spotkaniu z ludźmi obu wyznań. Bez własnego wyboru w diecezji wileńskiej
znalazł się w ogniu starcia narodów, języków, kultur i religii oraz wyznań.
Stało się coś nadzwyczajnego, że wraz z naznaczeniem Ks. Jerzego Matulewicza na biskupstwo wileńskie
jako ordynariusza i po przyjęciu tej decyzji z gratulacjami przez kapitułę wileńską, uwolniony został
Józef Piłsudski, a w dniu ogłoszenia niepodległości Państwa Polskiego, wizytator apostolski w
imieniu Stolicy Apostolskiej wyrażający uznanie tej niepodległości, osobiście w rozmowie telefonicznej
z Ks. Matulewiczem określił sposób realizacji bulli papieskiej mianującej Go ordynariuszem.
Trzeba zauważyć, że wypadło Mu pełnić zadania ordynariusza w bardzo trudnym okresie zwłaszcza pod
względem politycznym na tym terenie. To Jemu też przypadło w obecnej katedrze białostockiej przewodniczyć
w modlitwie dziękczynnej za "cud nad Wisłą" z udziałem w Niej Józefa Piłsudskiego z wojskiem polskim.
Stolica Apostolska a Biskup Jerzy Matulewicz, opr. Jan Bukowicz MIC i Tadeusz Górski MIC, Warszawa 1996.
Tadeusz Górski MIC, Błogosławiony Jerzy Matulewicz, Warszawa 2005, ss. 135-434.
Jerzy Matulewicz, Listy Polskie
Bł. Jerzy Matulewicz, Listy litewskie, Warszawa 2000
Bł. Jerzy Matulewicz, Kazania pasyjne w katedrze wileńskiej
![]()